Archiwum Wrzesień 28, 2008

Surf Coast

Mam taką książeczkę ‘Day Walks from Melbourne’ i ostatnio wypatrzyłem w niej wycieczke do wodospadów Currawong niedaleko Aireys Inlet (taka mała wioseczka przy Great Ocean Road — trzy chałupy, pub i kościół). Pomyślałm że będzie nieźle zrobić sobie 3 godzinną trase do wodospadów i spowrotem a potem wracać wzdłuż wybrzeża znanego jako Surf Coast. Ku mojemu wielkiemu zdumieniu gdy dotarłem do wodospadów okazało się że go nie ma … ba rzeczki tez nie ma. Dobrze że był znak ‘Currawong falls’ gdyż w przeciwnym wypadku nawet bym nie wiedział czy doszedłem do celu czy nie. Całkowicie rozwiało to moje nadzieje na zobaczenie mokradeł w dalszej części szlaku. Generalnie nie polecam tej książeczki. W następnej części wycieczki jechałem wzdłuż wybrzeża zatrzymując się w pobliżu plaż i różnych lookautów.

 czytaj dalej
Poprzedni dzień    Następny dzień