Archiwum Listopad, 2008

Tasmania — moja ulubiona część Australii

Ostatni raz na Tasmani bylem w kwietniu. Wypożyczyłem wtedy samochód w Devonport i ruszyłem w kierunku Cradle Mountains. Jako że pogoda była kiepska następnego dnia zwiedzałem jedyne suche miejsca na tej wyspie wtedy — jaskinie. Tym razem postanowiłem wziąść Patrola na prom i zapuścić się w najodleglejsze rejony Tasmani — Southwest National Park a także zobaczyć Hobart i Port Artur mając nadzieje że pogoda będzie lepsza. Prom na Tasmanie wypływa regularnie z Melbourne codziennie o 20-ej (o tej samej porze drugi taki prom wypływa z Devonport) — czas rejsu to 11 godzin. Jest to super sprawa bo do celu promy dopływają o 7 ej rano następnego dnia i nie traci się dnia na dojazd a cena jest bardzo przystepna jak za tak odległy transport gdyż “Spirit of Tasmania” jest dofinansowywany przez australijski rząd.

 czytaj dalej

Melbourne 4x4 Show

Dwa tygodnie temu odwiedziłem wreszcie jakiś offroadowy event — Melbourne 4x4 Show. A że odbywał się w zamkniętej hali Melbourne Exhibition Centre to niespodziewałem się jakichś emocjonujących wydarzeń. Na ogromnej powierzchni ponad 150 wystawców przedstawiało swoje produkty. Moznabylo po bardzo atrakcyjnej cenie zopatrzyć się w wyciągarkę ironmana, blokade ARB-a, zawieszenie tough doga lub całą masę różnych innych offroadowych przydasiek. Spokojnie mógłbym tu wydać wszystkie oszczędności ale powstrzymywała mnie perspektywa nie taniego transportu tych wszystkich dóbr do Polski. Wystawiano też niesamowite offroadowe przyczepy kempingowe za 30000$ (całe domy na kółkach), najnowsze modele “japończyków” a także sprzęt wędkarski. Co kilkadziesiąt minut były różne demonstracje lub występy osobistości ze świata offroadu.

 czytaj dalej
Poprzedni miesiąc    Następny miesiąc