Tasmania — moja ulubiona część Australii
Ostatni raz na Tasmani bylem w kwietniu. Wypożyczyłem wtedy samochód w Devonport i ruszyłem w kierunku Cradle Mountains. Jako że pogoda była kiepska następnego dnia zwiedzałem jedyne suche miejsca na tej wyspie wtedy — jaskinie. Tym razem postanowiłem wziąść Patrola na prom i zapuścić się w najodleglejsze rejony Tasmani — Southwest National Park a także zobaczyć Hobart i Port Artur mając nadzieje że pogoda będzie lepsza. Prom na Tasmanie wypływa regularnie z Melbourne codziennie o 20-ej (o tej samej porze drugi taki prom wypływa z Devonport) — czas rejsu to 11 godzin. Jest to super sprawa bo do celu promy dopływają o 7 ej rano następnego dnia i nie traci się dnia na dojazd a cena jest bardzo przystepna jak za tak odległy transport gdyż “Spirit of Tasmania” jest dofinansowywany przez australijski rząd.
czytaj dalej
