Archiwum Luty, 2009

Nowa Zelandia — tym razem zawodowo

Znowu znalazłem się w Nowej Zelandii — tym razem delegacja do biura w Wellington więc za dużo podróży nie będzie. Pracuję tu do końca marca z tym że 6 marca polece na tydzień do Melbourne pozamykać sprawy przed powrotem do Polski a przy okazji jeszcze złapać australijskiego słoneczka. Wellington jest zdecydowanie inne niż Melbourne. Mniejszy ruch, życie toczy się tu duzo spokojniej — jak przystało na Nową Zelandię. Miasto jest otoczone górami — nawet centrum też zostało zbudowane na stromych skarpach np są dwie równoległe ulice ale żeby z jedej dotrzeć do drugiej, trzeba jechać windą. Niezliczona ilość stromych, krętych uliczek. Poniżej kilka fotek Wellington z Mt Victoria lookout na który to można dostać się leśnym szlakiem lub drogą asfaltową. Cieszę się że mogę tu troche pomieszkać — dobrze że tylko miesiąc. Podstawowa wada to taka że tu niewiele jest (porównując do Melbourne).

 czytaj dalej
Poprzedni miesiąc    Następny miesiąc